obejmując rękami kolana i studiując wzór na dywanie. Jak opowiadała o swojej rodzinie. Było w niej jeszcze tyle tajemnic. Nieodgadniona, fascynująca i pełna sprzeczności... I pociągająca jak diabli. Ale może nie jest tą, której szuka. Obrócił się i spojrzał na komputer Rebeki. Na dyskietkach nie było żadnych kopii plików oznaczonych imieniem Caitlyn. Mimo to Adam przejrzał wszystkie. Na twardym dysku też nic nie znalazł. Ale był sposób, żeby odzyskać skasowane pliki, słyszał o tym od znajomego komputerowca. Podobno można odzyskać dane nawet wtedy, gdy dysk się ze-psuje. Potrzebował pomocy. Gdyby istniała książka Hakerstwo dla opornych, chciałby ją mieć. Prawie nietknięta kawa przypomniała mu znów o Caitlyn, o tym, jak otulała kubek dłońmi, zupełnie jakby chciała się ogrzać. A w pokoju było gorąco, co najmniej trzydzieści stopni. Jeszcze raz odtworzył w pamięci przebieg dzisiejszego spotkania. Opowiedziała mu dużo o swojej rodzinie. Wszystko to bardzo ważne, oczywiście, dobry początek terapii, ale nie mógł się pozbyć wrażenia, że tak naprawdę pragnęła poroz-mawiać o Joshu, o jego śmierci. Widocznie jeszcze nie była na to gotowa. Jutro miała znowu przyjść. Splótł dłonie i oparł na nich brodę. Sam namawiał ją na to spotkanie. Musiał zwiększyć tempo. Poza tym nie miał odwagi się przyznać, nawet przed sobą, ale był też inny powód. Najzwyczajniej w świecie chciał znów się z nią spotkać, i to niekoniecznie jak terapeuta z pacjentem, ale raczej jak mężczyzna z kobietą. Zdawał sobie sprawę, że to zupełnie niestosowne. Niebezpieczne dla ich obojga. Gdyby zaangażował się uczuciowo w związek ze swoją pacjentką, mógłby stracić licencję. Gdyby ona zaangażowała się uczuciowo w związek z nim, mogłaby stracić wszystko. Zadzwonił telefon. Sugar przerwała ścieranie kurzu z telewizora, wcisnęła szmatkę do tylnej kieszeni i chwyciła słuchawkę. - Halo? Cisza. - Halo? Żadnej odpowiedzi. Pomyślała o niezmordowanych telemarketerach usiłujących sprzedać przez telefon najróżniejsze rzeczy, od usług telekomunikacyjnych po wibratory. - Słuchaj, rozłączam się! - warknęła, bo przyszła jej do głowy jeszcze jedna myśl. Może to jakiś zboczeniec, napalony facet, który widział ją w klubie. Miewała już takie telefony. - Idź do diabła! - krzyknęła. - To ty idź do diabła - usłyszała w słuchawce szept. Zmroziło ją. Rzuciła słuchawką. - Cholera! - Kto zdobył jej numer telefonu? Zapłaciła sporo pieniędzy, żeby go zastrzec, a i tak dzwonią do niej akwizytorzy. Albo jakieś czubki. - Cholera. - I jeszcze ten dziwny telefon nad ranem, na chwilę przedtem, nim wróciła poraniona Caesarina. Najpierw nikt się nie odzywał, potem wydawało jej się, że słyszy „Giń suko”. Przeszedł ją dreszcz. Czy jest między tymi telefonami jakiś związek? Drzwi frontowe otworzyły się i zatrzasnęły. Sugar podskoczyła.

Książę spojrzał na nią uważnie, jakby chcąc przekonać
- Tak - zgodził się ciężko. - Nie powinienem. Jodie przymknęła oczy. Poczuła, że Lorenzo wstaje.
- Wolałam wymazać tę scenę z pamięci.
- Flic, jestem naprawdę zmęczona.
- A kto ci przychodzi na myśl pierwszy? Kto ma największe
- Obawiam się, że tak.
grozi.
pozwalały mu biec.
- Tak. Bardzo spokojnie to przyjęły.
1904
kreseczki zmarszczek.
zdawała sobie sprawę, że zdolność ta jest szczególnym
dasz mi swoje serce, Shey?
także było gorące nie do wytrzymania. Wiedział, że słabnie.
easy to get unitedfinances online bad credit personal loans guaranteed approval direct lenders only from reputable company

Nakręcała się, mówiła coraz głośniej, energiczniej, poczerwieniała na twarzy, zaciskała

mojego wsparcia. - I po chwili dodał: - Wiem, że i Karo by sobie
— patrzy na belle-mère ciemnymi, wiele mówiącymi
głową ktoś coś mówił, lecz nie zrozumiała słów. Wiedziała
mały podatnik VAT 2020

Jak bardzo naiwna była jej wiara, że może o czymkolwiek decydować. Spiesząc do bezpiecznej przystani swojej sypialni, uświadomiła sobie z goryczą, że w tym związku wszelkie decyzje leżą poza jej zasięgiem.

– Mój Boże, ależ z ciebie bystra dziewczyna – kpiła z niej porywaczka. – Twoje IQ
– Wszystko. Uśmiechnęła się.
Kolejny cios, w który włożyła całą siłę. Porywaczka w piance brnęła przez wodę do
unitedfinances provides $500 payday loan online just visit this lender

- Może pójdę powiedzieć „cześć" twojemu ojczymowi. - Zuzanna

pojawiła się ona. Ślub. Ona i Bentz na imprezach dobroczynnych.
– Zobaczę, co się da zrobić.
– Możemy się spotkać jutro?
Najnowsze wiadomości dotyczące pandemii koronawirus w Polsce - sprawdź bieżącą sytuację w kraju.